Technika uwalniania

   Nasze życie toczy się wokół emocji. Wiele sytuacji życiowych, wyborów, trudnych rozmów, pełnych napięcia, niezrozumienia, wzlotów i upadków jest determinowanych właśnie przez nie. A gdyby tak uwolnić się od emocji? Nie ulegać złości i agresji, nie zazdrościć koleżance wyjazdu na Mazury, nie kierować się dumą gdy otrzymamy zbyt wiele pochwał na raz, odrzucić smutek po tym jak usłyszymy nieuprzejmy komentarz na nasz temat…
   David R. Hawkins, psychiatra, nauczyciel duchowy, wykładowca, w swojej książce „Technika uwalniania” przedstawia w jaki sposób każdy z nas może sobie pomóc, właśnie przez tytułowe narzędzie. Byłam ostrożna zabierając się za lekturę tej książki. Jednak im bardziej zaczytywałam się w treść, tym bardziej odkrywałam jak bardzo pozytywna jest ta pozycja, jak wiele drzwi otwiera i jak poprawia się moje samopoczucie.
Autor przedstawia prócz samej techniki, Mapę Poziomów Świadomości. Według Hawkinsa każdy z nas kalibruje na jakimś poziomie. Występują osoby pozytywne kierujące się szczerymi intencjami, przyjaznymi, dbające o innych oraz negatywne – pazerne, fałszywe, zawistne itd. Nie chodzi tu o to, że ci negatywni są źli, ale w danym momencie są na bardzo niskim poziomie świadomości.
„Każdy poziom świadomości (czy też wzorzec atraktorowy) jest skalibrowany na logarytmicznej skali mocy energetycznej, pozycjonując się w przedziale od 1 do 1000. Poziom całkowitego Oświecenia (1000) na szczycie mapy reprezentuje najwyższy poziom osiągany przez człowieka […]. Poziom Wstydu (20) jest na samym dole, blisko śmierci, reprezentując jedynie walkę o przetrwanie.”
   Jak wygląda Mapa Świadomości skoro wiemy już, że istnieją pewne przedziały?
Zacznijmy od samej góry tej „drabiny”.
POKÓJ (600)
Najwyższy stan, to według Hawkinsa doświadczenie doskonałości, błogości, jedności i bez wysiłkowości. Nie ma już dualności, jesteśmy ponad intelektem. Bardzo rzadko spotykany wśród ludzi, nazywany inaczej Iluminacją czy też Oświeceniem.
RADOŚĆ (540)
Niewielki krok to bycia jednością z Jaźnią i z innymi. Odczuwamy bezwarunkową miłość do każdej żywej istoty. Odczuwamy samorealizację oraz samowystarczalność.
MIŁOŚĆ (500)
To miłość skierowana na wybaczanie, dbanie o innych, wspieranie. Stan ten wypływa z serca, nie z umysłu. Nie skupiamy się na częściach, ale traktujemy wszystko jako całość. Każda istota według naszej perspektywy jest zdolna do miłości.
ROZSĄDEK (400)
Widzimy w sposób abstrakcyjny, obiektywny, potrafimy szybko podejmować słuszne decyzję, rozwiązujemy problemy.
AKCEPTACJA (350)
Człowiek akceptuję życie i drugą osobę, płynie z nurtem, czuje się częścią całości. Nie obwinia, akceptuje. Harmonia, spokój, zrelaksowanie i elastyczność.
OCHOTA (310)
Jesteśmy przyjaźni, uczynni, chcemy pomagać i być przydatni. Nastawiamy się pozytywnie do życia.
NEUTRALNOŚĆ (250)
Nieosądzany, nie dążymy do rywalizacji. To stan w którym występuje spokój, dystansujemy się od emocji. Przyjmujemy życie w sposób pragmatyczny.
ODWAGA (200)
Jesteśmy zdeterminowani, gotowi do działania, przepełnieni ekscytacją. Działania które wykonujemy będąc nad tym poziomie zwykle kończą się sukcesem.
DUMA (175)
Chcemy być zauważani, czujemy się ważniejsi od innych, dążymy do perfekcjonizmu, chęci bycia wyjątkowym. To poczucie „Jestem lepszy od ciebie”.
ZŁOŚĆ (150)
Groźby, agresja, przemoc, atakowanie innych. Jesteśmy zgorzkniali, wybuchowi, łatwo nas obrazić. Chcemy odgrywać się innym za zło, które nam uczynili. Złość jest niczym innym jak strachem przed czymś z czym nie potrafimy sobie poradzić.
POŻĄDANIE (125)
Nastawienie na zdobywanie przyjemności, korzyści. Nie potrafimy się opanować przed potrzebą „Chcę to mieć za wszelką cenę”.
STRACH (100)
Odczuwamy lęk, bycie w ciągłym niebezpieczeństwie. Przez to jesteśmy ostrożni, niespokojni, zazdrości i nerwowi. Najważniejsze jest poszukiwanie bezpieczeństwa.
ŻAL (75)
Odczuwanie smutku, depresji, rozdzielenia. Nie potrafimy poradzić sobie z żalem, poczuciem straty, rozpaczy. Bezsilność.
APATIA (50)
Brak chęci do życia, czujemy że jesteśmy ciężarem dla innych. Odczucie beznadziei, sytuacji bez wyjścia.
WINA (30)
Osoby w tym stanie mają myśli samobójcze, chcą karać siebie za swoje działanie. Czują się winni wszystkiemu. Uważają, że inni ich nienawidzą. Masochizm, samosabotaż, wyrzuty sumienia, choroby psychosomatyczne.
WSTYD (20)
Destrukcja siebie. Okrucieństwo wobec ja i wobec innych. Negatywnie wpływa na zdrowie osoby o takim stanie.

   Hawkins w każdym rozdziale skupia się na opisie poszczególnych stanów, dodając z doświadczenia własnego i swoich pacjentów liczne przykłady. Podpowiada w jaki sposób zrozumieć swoje emocje oraz to jak Technika Uwalniania może pomóc „wdrapać się” na wyższe stany mapy świadomości. Przejdźmy jednak do rzeczy – jak odpuścić emocję?
„Uświadom sobie dane uczucie, pozwól, by się ukazało i pozostań z nim w kontakcie.
Nic w nim nie zmieniaj, nic z nim nie rób – pozwól, aby swobodnie płynęło. Oznacza to po prostu zgodę na to, że to czujesz, i skupienie na uwolnieniu ukrytej za tym energii.
Czyli, najpierw pozwól sobie na odczuwanie, bez opierania się temu co czujesz, bez rozładowania tego uczucia, obawiania się go, potępiania czy moralizowania na jego temat. Oznacza to porzucenie osądów i zdanie sobie sprawy, że to tylko uczucie.
Jesteś tym uczuciem i odpuszczasz wszelkie wysiłki, aby w jakikolwiek sposób je zmienić. Odpuść też chęć, by stawić opór. To właśnie opór powoduje, że uczucie trwa.
Gdy przestaniesz stawiać opór lub próbować je zmienić, przejdzie ono w następne uczucie i będą mu towarzyszyć łagodniejsze doznania. Uczucie, któremu się nie opieramy, zniknie, gdy tylko wyczerpuje się energia, która ją napędza.
Podczas uwalniania ignoruj wszelkie myśli. Skup się na uczuciu samym w sobie, nie na myślach. Myśli nigdy się nie kończą, napędzają się same i płodzą jedynie więcej myśli. Myśli są zaledwie racjonalizacjami umysłu, który stara się wyjaśnić obecność uczuć.”
   Pozwoliłam sobie zacytować fragment mówiący w jaki sposób przeprowadzić na sobie Technikę Uwalniania. Nie chciałam bowiem ingerować lub zmieniać idee autora. Swoją drogą narzędzie te może w wspaniały sposób zadziałać z wieczorną medytacją (lub poranną jak kto woli!). Podczas medytacji również odpuszczamy emocje, pozwalamy im płynąć.
Myślę, że najtrudniejszym krokiem w Technikę Uwalniania jest samo uwolnienie. Kiedy odczuwałam silny gniew, ciężko było mi odpuścić. Myślę, że dzieje się tak bo chcemy odczuwać złość, chcemy żeby druga osoba widziała nas wkurzonych lub czuła się winna danej sytuacji, a może zupełnie odwrotnie – nie chcemy uwalniać, bo czujemy się oceniani w danym momencie? Czy odpuszczanie nie jest przyznaniem się do własnych słabości? Tak. Autor często powtarza w książce, że wszyscy jesteśmy ludźmi, a ludzkie emocje nie powinny być dla nas czymś obcym, to coś co towarzyszy nam od zawsze. I choć uwalnianie dla mnie to wciąż trudna sztuka, to jednak warto spróbować. Dla własnego dobrego samopoczucia.

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *